Potrzebujesz pomocy?
message

Hotelowa pralnia podręczna – jak nie ulec manipulacji
01.03.2019, 13:40

Co wspólnego z pralnią hotelową ma Eugene-François Vidocq? Zapewne niewiele. Nie o samą pralnię jednak chodzi, ale o sposób podejścia do tematu. Dla przypomnienia, słynny francuski, dziewiętnastowieczny awanturnik i złodziej był prekursorem współczesnej kryminalistyki.

 

Powodzenie zawdzięczał wrodzonej inteligencji i znajomości „branży od wewnątrz”. Pomijając skromie pierwszy wymieniony składnik sukcesu, chciałbym przedstawić Państwu problem z perspektywy wspomnianego Vidocq’a, okiem branżysty od lat zajmującego się projektowaniem i wyposażaniem pralni. Z tym jednak zastrzeżeniem, że tym razem będę jeszcze bardziej niż zwykle po Państwa stronie. Przygotowując kolejny numer Redakcja miesięcznika, zwróciła się do mnie z propozycją przygotowania artykułu na temat pralni w hotelu.

 

Dostałem nawet wytyczne z kategorycznym zaleceniem zajęcia się takimi zagadnieniami jak rentowność, czyli czy prać u siebie czy na zewnątrz, dobór sprzętu czy organizacja pracy w hotelowej pralni. Postanowiłem zaryzykować i zaproponować inną formułę. Z dwóch powodów. Archiwalne numery Hotelarza zawierają już takie syntetyczne opracowania, różnych autorów. Zakres tematyki jest zbyt obszerny, żeby opisać poszczególne zagadnienia łącznie z minimalną choćby rzetelnością. Hotelarz musi dysponować wiedzą multidyscyplinarną na skalę rzadko spotykana w innych zawodach. Chciałbym skoncentrować się na tych aspektach pralni hotelowej o których niechętnie opowiadają dostawcy urządzeń. Innymi słowy jak uodpornić się na manipulację.

Pralnie podręczne.
Obecne w małych i dużych hotelach oraz pensjonatach. W każdym z nich pełniąc nieco inną rolę. Cechą wspólna jest wykorzystanie małych urządzeń nazywanych często sprzętem półprofesjonalnym. Urządzenia tej kategorii mieszczą się przedziale załadunków od 5 do 15 kg. Załadunek, pierwszy obszar potencjalnej manipulacji. Jak go zwiększyć nie zmieniając urządzenia? Wielkość pralki czy suszarki określamy podając jej załadunek, nie wdając się w szczegóły obliczamy ją dzieląc objętość bębna przez 10, jest to tak zwany moduł załadunku. Dla pralnico-wirówek przyjmuje się właśnie moduł 1/10. Dla przykłady urządzenie o pojemności bębna 150 l. ma załadunek 15 kg. Wracając do postawionego wcześniej pytania, wystarczy zmienić przyjęty moduł, dla wartości 1/9 i maszyna rożnie do 17 kg a przy stosunku 1/8 jest już prawie urządzeniem 20 kg. Suszarki dają jeszcze większe pole do popisu. Modułem podstawowym jest tutaj wartość 1/25. Czasami technologia wymaga stosowania większych bębnów, wówczas mianownik ułamka powinien rosnąć do 30 czy nawet 35. Powszechnie stosowana praktyką jest sztuczne podnoszenie parametrów. Dostawcy często podają załadunek suszarek przyjmując moduł 1/20 lub nawet 1/18. Urządzenia rosną, ale tylko na papierze. Kto nie będąc profesjonalnych pralnikiem zwróci uwagę na taki szczegół jak moduł załadunku? Trzeba jednak przyznać, że specyfikacje sprzętu zazwyczaj uczciwie informują o przyjętym module.

Urządzenia profesjonalne, półprofesjonalne czy AGD? Drugi obszar manipulacji.
Czym się różni sprzęt profesjonalny od AGD? Automatycznie nasuwająca się odpowiedź, trwałością. Zgoda, tylko jak to rozpoznać w sytuacji gdy uśmiechnięty handlowiec pokazuje kolorowy folder znanej marki z dużym napisem „professional” i zapewnieniem, że sprzęt będzie pracował do końca świata, a może i dzień dłużej. Przyznaję, nie jest łatwo. Wielkość urządzenia, a nawet naklejka „professional” nie są czynnikami rozstrzygającymi. Pralki o załadunku 8, 10 czy nawet 12 kg są powszechnie stosowane w amerykańskich gospodarstwach domowych. Jako profesjonalne lub półprofesjonalne są oferowane na części rynków europejskich. Urządzenia realnie profesjonalne projektowane są do wielokrotnie dłuższego czasu pracy. Konstrukcja pozwala na naprawy i remonty. Sterownik jest w mniejszym lub większym stopniu programowalny. Nie chodzi o typową w urządzeniach AGD możliwość zmiany stopnia odwirowania czy ilości płukań. Najprostszym sposobem na zdemaskowanie „fałszerstwa” jest pytanie o ilość „wód zasilających”. Urządzenia AGD są z reguły zasilane tylko wodą zimną, profesjonalne obowiązkowo ciepła i zimną. Bardzo łatwo jest umieścić naklejkę „professional”, dodanie dodatkowej wody nie jest już takie proste. Możliwość zasilenia urządzenia dodatkowo ciepłą woda ma wiele korzyści, skraca cykl prania do 40 procent, obniża znacząco koszty prania, wydłuża żywotność urządzenia.

Pytaniem pomocniczym jest pytanie o możliwość podłączenia do urządzenia automatycznych dozowników środków piorących. Nawe jeśli nie zamierzamy z nich korzystać, informacja taka wiele nam mówi. „Przebrane” pralki AGD nie mają takiej możliwości, gospodarstwa domowe z takiej możliwości nie korzystają.

Rozważając wyposażenie pralni pomocniczej najeży zwrócić uwagę na kilka istotnych szczegółów. Zasilenie elektryczne. Małe maszyny pralnicze mogą być zasilane prądem jedno lub trójfazowym. Każde z tych rozwiązań na zwoje wady i zalety. Pralki „trójfazowe” są sprawniejsze elektrycznie, mogą dysponować większą mocą grzewczą. Jest to szczególnie ważne gdy nie dysponujemy w pomieszczeniu pralni ciepłą wodą. Urządzenia jednofazowe, są za to bardziej uniwersalne. Można je wstawić do prawie każdego skanalizowanego pomieszczenia. W tym przypadku przyłączenie urządzenia do ciepłej wody jest bardzo wskazane. Zrzut wody. Spotykane są trzy rozwiązania. Typowe dla urządzeń AGD wypompowywanie wody powyżej poziomu bębna. Rozwiązanie dogodne w pomieszczeniach skanalizowanych, ale nieprzystosowanych do funkcji pralni. Zrzut grawitacyjny, jest typowy dla maszyn przemysłowych. Zużyta woda jest „zrzucana” poprzez proste otwarcie zaworu spustowego. Rozwiązanie sprawniejsze, ale wymagające przygotowania odpływu w podłodze lub odpływy połączonego ze zbiornikiem retencyjnym. Zrzut mieszany, pralka może pracować w obu trybach. Rozwiązanie stopowane w dobrych konstrukcjach małych maszyn profesjonalnych.

Czy zatem producenci i dostawcy sprzętu są z natury nieuczciwi? Jestem bardzo daleki od takiej uogólniającej tezy. Tutaj, tak jak w przypadku pieniądza działa w pełni prawo Kopernika-Greshama, informacja naciągana wypiera rzetelną, pozornie wygląda lepiej.

 

Artur Marek - Delta-Tech




Komentarze